Na początek chciałam się pochwalić swoją pierwszą w życiu wygraną w losowaniu. Chodzi mi o Candy u
BlueEyedGirl.
Do wyboru były dwie nagrody, słodka i książkowa. Ja wybrałam tą pierwszą, czyli kolczyki arbuzowe i kisiele. Okazało się, że przesyłka zawierała również niespodziewajkę w postaci szydełkowego kwiatka i motylka, które w najbliższym czasie planuję przerobić na broszki. Mój kisiel już dawno zjedzony, a do zdjęcia pozuje tylko ten, który oddałam Księciu Małżonkowi. Niech też ma coś od życia.
I jeszcze bajka o Kojocie i selerze:
Jestem Kojot i se leże.
Szkoda tylko, że moja nowa pani szykując mi posłanie zapomniała, jaki jestem duży...