środa, 1 stycznia 2014

Idzie nowe i mój pierwszy TUSAL

2013 był rokiem bardzo nierównym. Dobre rzeczy, jak wymarzony i w sumie niespodziany wyjazd i rzucenie pracy, która dobijała mnie psychicznie, zostały w pewnym momencie przyćmione przez tą najgorszą -  zupełnie niepotrzebną, przerażającą i zaskakującą śmierć, która postawiła na głowie życie kilku osób. A jednocześnie pozwoliła mi też przekonać się, że nadal są ludzie, na których mogę liczyć.
To był też rok, w którym moja depresja osiągnęła chyba najbardziej zaawansowane stadium, odkąd zaczęłam brać leki, ale dzięki temu, że nie pracuję, czuję się zdecydowanie lepiej i odzyskałam choć trochę zdolność normalnego funkcjonowania.
Polubiłam też siedzenie w kuchni. Zrobiłam trochę mniej lub bardziej udanych przetworów, odważyłam się upiec dwa rodzaje serników - nasz domowy i dyniowy z przepisu, który znalazłam na stronie Kwestia Smaku. Tyle się nasłuchałam, że serniki to jedne z najtrudniejszych ciast, a tu się okazało, że oba wyszły! Zrobiłam też mój pierwszy w życiu tort i też od razu się udał (chociaż biszkopt musiałam piec dwa razy, bo pierwszy nieopatrznie zostawiłam na blacie i zanim się zorientowaliśmy z Księciem Małżonkiem, że te dziwne hałasy to dochodzą z naszej kuchni, trzy czwarte ciasta było już w psim żołądku).
A tak wygląda mój w skrócie mój dorobek papierowy (w maju zrobiłam jeszcze kartkę na Dzień Matki, której z jakiegoś powodu nie sfotografowałam, a zdjęcie sierpniowe bezczelnie i bez pytania podkradłam z bloga Iwony) ostatnich 365 dni:  
W lutym i kwietniu robiłam swoje pierwsze kartki na zamówienie. Niestety, chyba też ostatnie, bo mamcik nie pracuje już z osobami, które je u mnie zamawiały. Dużo zastanawiałam się też nad sensem prowadzenia bloga, skoro tak niewiele osób tutaj bywa. To też sprawia, że bardzo często myślę o tym, że moje prace muszą być wyjątkowo beznadziejne. Ale z drugiej strony tworzenie sprawia mi sporo frajdy i jednak czasem zrobię coś, co mi się wyjątkowo spodoba. No i gdybym nie miała bloga, nie poznałabym Iwonki z Szymciem i nie miałabym okazji się trochę powymieniać pracami. Nie dość, że ktoś jednak chce coś z moich wytworków, to jeszcze w zamian dostałam duuużo śliczności. No i możemy się spotkać na herbatce i pogadać sobie, jak crafterka z crafterką.
Wydaje mi się też, że znów zacieśniają się moje więzi z Fantastyczną Czwórką, a zwłaszcza z Mani. Nie dość, że możemy sobie pogadać o średniowiecznych szmatkach, pooglądać ciekawą ikonografię i połazić po muzeach, to okazało się, że ona też craftuje. Co prawda wpędza mnie tym w kompleksy, tak samo jak kiedyś rysowaniem, ale w sumie nie ona jedna, więc jestem przyzwyczajona. Craftuje też Mama Martyny i też mnie wprowadza w kompleksy, tak samo jak jej córka (od której z resztą zgapiłam trochę sposób rysowania, chociaż oczywiście do mojej mistrzyni było mi daleko nawet w najlepszych czasach). Z drugiej strony przykro mi, że mojej kochanej Przyjaciółce nie udało się w tym roku przyjechać do Wrocławia i że zwłaszcza końcówka roku jej nie rozpieszczała. 
Za to udało mi się nie zabić Księcia Małżonka, ani nie wyrzucić z domu Pana Pieseła, co jest niewątpliwie moim największym osiągnięciem.
W Nowy Rok wchodzę z postanowieniem, że wezmę się trochę za siebie, może uda mi się też trochę zmienić nawyki żywieniowe (mniej słodyczy i przetworzonych produktów), że pojawi się tu przynajmniej trzydzieści notek i że będę odpowiadać na komentarze (jeśli oczywiście jakieś się w ogóle pojawią). Do tego z Promarkerami, z którymi mam zamiar wrócić do kolorowania, na razie stempli, a nie własnych rysunków, ale może i do rysowania kiedyś wrócę?
No i oczywiście ze wspomnianym w tytule notki słoiczkiem TUSAL-owym. Co prawda nie wiem, czy dobrze mu wróży fakt, że już pierwszego dnia publikacji zdjęcia o nim zapomniałam i profilaktycznie wybrałam niezbyt duży rozmiar, ale słowo się rzekło, kobyłka u płota.
Zdjęcie jest, jakie jest, bo, jak już wspomniałam, wyleciało mi z głowy, że to dziś i dopiero niedawno przeczytałam notkę na blogu Luny, która w tym roku organizuje zabawę. Jutro wymienię na lepsze i może wezmę się za ozdabianie słoiczka (chociaż czas jest do końca stycznia, więc pewnie znów będę robić na ostatnią chwilę). W środku na razie są skrawki po produkcji kartek świątecznych, bo postanowiłam zrobić przymiarkę. Oczywiście zostanie opróżniony, jak już wezmę się za jakieś tworzenie i będę miała co wrzucać. 
Edycja z 3.I.2014: jutro okazało się być pojutrzem, ale w końcu zmieniłam zdjęcie. Gościnnie wystąpiła ręka rekina i kawałek balkonu (reszta jest tak koszmarna, że nie nadaje się do pokazania - co w sumie dokłada mi kolejne postanowienie noworoczne, czyli w tym roku remontuję balkon)

2 komentarze:

  1. Wspaniałe prace :)) Zapraszamy na nasze wyzwanie http://www.e-kaleta.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-1-3-kolory.html pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Akurat pokolorowałam wczoraj stempel na różowo, brązowo i niebiesko, może to jakiś znak ;). Tylko muszę jeszcze wymyślić, do czego go wykorzystać ;)

      Usuń

Się narobiło:

25 (1) album (2) anioł (1) bałwanek (2) big shot (1) Blog Roku 2014 (1) bociek (1) bombka (2) bombki (2) brama z opaską (1) bransoletki (1) brokat (1) broszka (1) candy (1) chabry (1) choinka (5) chorągiew (1) chrzest (1) chustecznik (1) ciasto (1) country (1) crackle (1) ćwiek (3) decoupage (1) dmuchawce (1) doniczka (3) Draculaura (1) Dzień Matki (1) dzień ojca (2) easel card (5) fartuszek (1) filc (1) flip-it (1) folder na zdjęcia (1) folk (1) frywolitki (1) Gdańsk (2) grafika (1) gwiazdki (9) haft matematyczny (30) haftowanki (1) Hostia (1) identyfikator (1) imieninowo (2) jajka (1) Jezusek (1) jeż (1) kalendarz (4) kaligrafia (1) kartka (12) kartka dla Oliwki (1) kielich (1) Kojot (7) kolczyki (4) konkurs (2) kopertówka (1) koraliki (3) koty (1) Kraków (1) kropki (4) książka (1) kurczaki (1) Kuroneko (1) kwiatek (5) Liebster blog (1) lody (1) lunula (1) łazienka (1) magnes (1) Magnolia (1) manga & anime (2) Maryja (1) marynistycznie (1) meganekko (1) Mikołaj (1) młoda para (1) Mojo Monday (4) Monser High (1) motyl (7) muffinki (1) nagrody (3) narodziny (2) notatnik (2) notes (6) o mnie (2) obrazek (1) ocieplacz na kubek (1) Ore no Imouto (1) ośmiorniczka (1) pamiętnik (3) Pierwsza Komunia (1) pies (5) pies na spacerze (1) pisanki (1) Podaj dalej (3) podkładka (1) podsumowanie (3) poinsetia (6) prezenty (9) Promarkery (2) przepiśnik (1) przypinki (1) ptaszki (1) pudełka (1) pudełko na świeczki (1) pytania i odpowiedzi (1) ramka (4) recycling (1) renifery (3) retro (2) rozdawajka (1) rozetki (2) róże (7) różowo (5) Ruri (1) rysunek (1) sanie (2) segregator (1) serca (3) słodkości (1) słonecznik (1) słoneczniki (3) smash (3) smok (1) sowa (1) Spitfire (1) stempel (1) stroje średniowieczne (1) szydełkowe (1) ślub (2) ślubne (3) śnieżynki (7) średniowiecze (1) świeczka (1) święta (15) tag (1) Tilda (1) truskawki (1) TUSAL 2014 (6) urodzinowo (3) urodziny (12) wachlarz (1) Walentynki (1) wampirzyca (1) Wielkanoc (2) Wikingowie (1) winogrona (1) wiosna (2) wózek (1) wspomnienia (3) wstążka (3) wygrana (1) wymianka (6) wyróżnienie (2) wyzwania (2) wyzwanie (4) z sercem (1) Z-fold (4) zajączki (2) zakładka (1) zamówienia (1) zamówienie (5) zaproszenie (2) zawieszki (2) zawijaski (2) zeszyt (1) zębatki (1)